07. Listopad 2008

Chcę być bogaty.

Ostatnio pisałem o blogach, których autorzy dążą do jakiegoś celu. Jednym z nich jest Łukasz Jarzembowski, autor strony http://www.chcebycbogaty.pl/ . Otrzymałem od niego odpowiedzi na kilka pytań. Przedstawiam je poniżej.

Łukaszu, skąd wziął się pomysł na tego bloga? Było to nagłe olśnienie, czy raczej efekt procesu i wcześniejszych doświadczeń?

Z internetem jestem związany bardzo długo, ale aktywnie zacząłem działać około roku-dwóch przed założeniem bloga. Wiedziałem (teoretycznie), że “na internecie można zarobić”, ale wcześniej nie było takich perspektyw jakie są od 3 lat. Założenie bloga było swego rodzaju kontynuacją podjętej decyzji – “będę zarabiał dzięki internetowi”. Wtedy już udawało mi się zarobić kilkaset złotych miesięcznie, a na blogu miałem po prostu pisać, jakie podejmuję działania i jakie przynoszą efekty. Mam nadzieję, że mimo kilku “komercyjnych” wpisów i wolnych przemyśleń, udało się tę formę zachować do dzisiaj.

Czy wyznaczyłeś sobie termin, w którym osiągniesz swój cel? Skąd będziesz wiedział, że jesteś już bogaty? Co będzie tego wyznacznikiem? A może już nim jesteś?

Nie interesowało mnie jakieś konkretne bogactwo, więc nie naznaczałem sobie “kosmicznych” celów. Na początku założyłem sobie plan, że co miesiąc będę zarabiał o 100 zł więcej. Przez dwa lata doszedłem do “średniej krajowej” i mogłem żyć i utrzymać rodzinę jedynie z tej pracy. Jako że nie musiałem przy tym dużo pracować – traktowałem to jako pasywny dochód i poczułem, że jestem bogaty. Niestety niedługo później …czytaj ciąg dalszy …

06. Listopad 2008

Kto jeszcze?

Pomyślałem, że warto rozejrzeć się po sieci i poszukać stron podobnych do mojej. Podobnych pod tym względem, że stanowiących relację z dążenia do wyznaczonego celu. Miałem nadzieję, że znajdę co najmniej kilka blogów w tym klimacie i uda się nawiązać kontakt z ludźmi, z którymi będę mógł wymienić doświadczenia. Niestety, z początku niewiele znalazłem. Trafiłem właściwie tylko na jeden blog, który spełniał kryteria. Nosi tytuł Chcę być bogaty i opowiada o drodze do bogactwa, na którą w styczniu 2006 wkroczył Łukasz Jarzębowski. Skontaktowałem się z autorem i zadałem mu kilka pytań dotyczących realizacji planu. Tutaj możecie więc przeczytać krótki wywiad z Łukaszem.

Wracając do poszukiwań „pokrewnych dusz”. Na razie szukałem tylko w języku polskim. Kilka fraz, pod którymi w Google nie znalazłem praktycznie nic interesującego to:

blog moja droga do

blog o dążeniu do celu

blog spełniam marzenia

Znacznie ciekawiej zrobiło się, kiedy wstukałem frazę: moja droga do miliona

Od razu w pierwszych wynikach znalazłem …czytaj ciąg dalszy …

13. Październik 2008

Korekta kierunku.

Kilka dni temu trafiłem na interesujący blog traktujący o najbogatszych aktualnie ludziach na świecie i w Polsce. Możecie go znaleźć pod adresem http://www.catchingbillgates.com/. Z jego twórcą, Michałem, wymieniliśmy kilka uwag i dzięki temu dostałem sygnał, że MojePorsche.pl zbacza z kursu, który obrał. Może ‘zbacza’ to zbyt mocne słowo, ale pojawia się zbyt mało treści związanych z samym pomysłem. Nadrabiam więc teraz kwestię informacji a dalej omówię zmiany.

Zadaniem mojego bloga jest informowanie Was o przebiegu mojego planu, jakim jest zdobycie samochodu moich marzeń – Porsche Cayenne, w trzy lata. Blog ma przedstawiać moje postępy i kolejne kroki w drodze do sukcesu oraz stanowić miejsce mojego kontaktu z Wami. Liczę na Wasze wsparcie, na informację zwrotną i rzetelne oceny moich działań i samych tekstów. Ze swojej strony natomiast dam Wam to, co siedzi w mojej głowie i co się w niej pojawi przez następne miesiące, lata a związane jest z zarabianiem. Część pomysłów będę opisywał na bieżąco, niektóre przedstawię Wam z teorii bądź przedstawię punkt widzenia praktyków, którzy je stosują, ponieważ nie wszystkie metody zarobku będę wdrażał w życie. Jeszcze inne teksty stanowić będą studium przypadku i spojrzenie z perspektywy czasu na zadania, które zrealizowałem, a których, ze względu na ich charakter, nie mogę ujawnić zbyt wcześnie.

Wierzę, że każdy, kto chciałby zacząć zarabiać w internecie, znajdzie na tych stronach coś dla siebie, ponieważ w głównej mierze to właśnie pieniędzmi, które leżą w sieci, będę się zajmował. Również doświadczeni w tym biznesie będą mogli znaleźć coś, co da im inne spojrzenie i pozwoli lepiej ocenić sytuację.

A czym MojePorsche.pl będzie się wyróżniać na tle setek, jeśli nie tysięcy stron o zarabianiu w internecie? Przede wszystkim będzie …czytaj ciąg dalszy …

26. Wrzesień 2008

Cel

„Na początku było słowo…” Tak brzmi początek opisu procesu stworzenia świata zawarty w Starym Testamencie. I od tego wszystko się zaczęło. Od słowa. Ale czy aby na pewno? Zastanówmy się. Czy słowo może być pierwsze, nie poprzedzone niczym innym? Czy, aby słowo „powstało” czyli zostało wypowiedziane bądź zapisane, nie musi przed nim zaistnieć coś innego?

Odpowiedzią jest myśl. I muszę sprostować wcześniejsze zdanie. Słowo powstaje w momencie, w którym zostanie pomyślane. Jeśli przemknie przez czyjąś głowę, już istnieje. I do tego zmierzam. Jak wiemy, Biblia opisuje powstanie świata poprzez symbole, które dają każdemu możliwość interpretacji. A skoro tak, to moja interpretacja pierwszego zdania brzmi: „Jeśli dowiadujemy się, że na początku było słowo, to oczywistym jest, że jednocześnie musiała zaistnieć myśl. A skoro to oczywiste, to nie musi być zapisywane”.

Skąd ta moja krótka analiza tekstu? Stąd, że chciałbym powiedzieć Wam, na czym polega spełnianie marzeń.

Przyjrzyjmy się Magdzie. Magda ma 34 lata i marzy o podróży dookoła świata. Zdarza jej się o tym wspomnieć, kiedy widzi w telewizji jakiś odcinek cyklu podróżniczego kręcony w Australii bądź, kiedy czyta w gazecie, że ktoś znany i bogaty spędza wakacje w Kalifornii. Zapytałem któregoś dnia, jak zamierza osiągnąć ten cel? Usłyszałem, że jak wygra w „totka”, to od razu biegnie do biura podróży i wykupuje wycieczkę.

- Liczysz, ze dziś trafi się „szóstka”? – spytałem.

- Nie, dziś to będzie trudne, bo …czytaj ciąg dalszy …

23. Wrzesień 2008

Moje Porsche

Wczoraj wprowadziłem Was w temat i nakreśliłem dość ogólnie, jakie korzyści możecie odnieść z „zaangażowania się” w ten blog. Piszę „zaangażowania się”, bo liczę, że zrobicie coś więcej niż tylko zostanie czytelnikami. Wierzę, że każdy z Was wcześniej czy później trafi na temat, który będzie dla niego i dzięki któremu pójdzie o krok dalej, potem o jeszcze jeden i wreszcie wyruszy na spotkanie celom, które sobie wyznaczył.

Dziś napiszę, jaki cel ja sobie wyznaczyłem i jak zamierzam go osiągnąć. Najważniejsze, żeby wiedzieć, czego się chce i wzbudzać w sobie żądzę zdobycia tego. Szerzej opowiem o tym któregoś dnia a teraz przechodzę do sedna. Moim marzeniem jest Porsche Cayenne. Chciałbym stać się właścicielem tego samochodu w ciągu najbliższych trzech lat, jednak wcześniej muszę jeszcze kupić mieszkanie (za gotówkę), aby zapewnić dach nad głową swojej rodzinie. Poprawka. Za trzy lata będę miał taki pojazd. Już widzę, jak wyjeżdżam z salonu nowiutkim, lśniącym Porsche. Jest to motor napędowy moich działań i to dzięki temu celowi mam siły codziennie wstawać i ciężko pracować. Mam siły, ponieważ …czytaj ciąg dalszy …

22. Wrzesień 2008

Witaj świecie!

Czy macie dużo marzeń? Jak często marzycie? O czym marzycie? O wakacjach na cudownej wyspie? O miłości swego życia? O wspaniałym samochodzie? O spełnieniu zawodowym?

Trafiliście właśnie do miejsca, w którym Wasze marzenia będą mogły się urzeczywistnić. Nie dam Wam ryby, ale dam Wam wędkę, dzięki której złowicie swoją złotą rybkę. Nie bierzcie mnie jednak za altruistę, który chciałby, aby Wasze życzenia się spełniły i oczekiwał, że w podziękowaniu przyślecie maila. Podzielę się z Wami moją wiedzą tym, co wiem i tym, czego się nauczę, tak przy okazji. Przy okazji spełniania mojego własnego marzenia. Liczę na to, że, docierając do celu, będę mógł liczyć na Wasze opinie i uwagi i jednocześnie uczyć się i dowiadywać nowych rzeczy. Niektóre z tematów, które poruszę, są mi dobrze znane. Na inne trafiłem jakiś czas temu, ale dopiero teraz będę miał czas przyjrzeć się im i przetestować. Jeszcze inne pewnie pojawią się w trakcie podróży ku marzeniom.

Czego możecie oczekiwać po lekturze tego bloga? Przede wszystkim tego, że poznacie bardzo różne sposoby na spełnienie Waszych własnych życzeń. Główny nacisk położę na te materialne, które wymagają jakiegoś nakładu finansowego. Krótko mówiąc, pokażę Wam, jak zarabiać pieniądze. Ale to zarabianie wiązać się będzie z otwieraniem umysłu, poszerzaniem horyzontów, pracą nad sobą samym. Uważam więc, że coś dla siebie znajdzie tu każdy, kto ma w życiu jakiś cel, lub chciałby ten cel określić, sprecyzować i później dążyć do jego osiągnięcia.

Czego oczekiwać nie powinniście? Na pewno tego, że zapytam o numer Waszego konta i następnego dnia przeleję pieniądze. Nie podam też numeru swojego konta i nie poproszę o wpłaty. Tym właśnie różnić będzie się ten serwis od stron typu „zbieram na wycieczkę i za wpłaconą złotówkę przyślę Wam pocztówkę”. Nic z tych rzeczy. Wprawdzie takie pomysły mają swój urok i jeśli są odpowiednio pomyślane i dopracowane, popieram a nawet myślę, że wskażę Wam takie przykłady chociażby jako analizę przypadku, ale na tym blogu poznacie sposoby na zadbanie o finansową niezależność i osiągnięcie sukcesu.

Jutro opiszę Wam moje marzenie i przedstawię krótki plan prowadzący do spełnienia go. Jeśli zależy Wam na osiągnięciu w życiu czegoś więcej niż inni, jeśli chcecie choć trochę oderwać się od szarej rzeczywistości, przyłączcie się do mnie i zacznijcie spełniać swoje marzenia.

Przemek