13. Listopad 2009

Nowe szaty…

Pozytywnych zmian po przerwie odsłona pierwsza. Siedziałem wczoraj do drugiej w nocy nad stroną graficzną i udało się. Jak Wam się podoba? Wprawdzie dziś musiałem odespać i zająć się innymi tematami, więc jest kilka rzeczy do poprawienia. Przede wszystkim nie przetłumaczyłem jeszcze wszystkiego na język polski. Zajmę się tym pewnie dopiero w przyszłym tygodniu.  Przez najbliższe dni nie będę się nudził.

Na sobotę i niedzielę mam zaplanowane szkolenie sprzedażowe. Trzeci i czwarty dzień z ośmiu w sumie. Mam nadzieję sporo się nauczyć o tym jak zaspokajać potrzeby klientów i reagować na ich życzenia.

Natomiast we wtorek biorę aktywny udział w Tygodniu Przedsiębiorczości, który potrwa od 16 do 22 listopada. Będę miał możliwość, jak wielu innych w całej Europie, promować ideę przedsiębiorczości, oczywiście na przykładzie własnego biznesu. Jeśli ktoś z Was będzie …czytaj ciąg dalszy …

30. Wrzesień 2009

Akademia sukcesu.

Akademia sukcesuW czerwcu zorganizowałem małą promocję. Zachęcałem czytelników bloga do kupienia książki „To takie proste”. Jednym z powodów był fakt, że wydawnictwo Złote Myśli rozdawało wtedy pieniądze :) . Nie dosłownie, jednak połowę wydanej wtedy kwoty można było przeznaczyć na kolejne zakupy. Tym razem sytuacja się powtarza. Od kilku dni każda wydana w ZM złotówka oznacza 50 groszy zwrócone w postaci złotych punktów, które później można wymienić na ebooki.

Postanowiłem zachęcić Was do skorzystania z tego rozdawania. Albo nie. Postanowiłem Was przekonać, żebyście uczestniczyli w promocji. Jak to zrobię? Sam rozdam Wam nagrody o wartości ponad 130 zł w postaci książek i kursów. Trafią one w ręce tych, którzy wejdą przez podany niżej link na stronę…

No właśnie. To kolejny powód, dla którego namawiam do inwestycji w wiedzę. Właśnie ukazała się najnowsza książka Iwony Majewskiej-Opiełka zwanej „Matką” polskiej psychologii sukcesu. Trzysta trzydzieści osiem stron ociekających sukcesem” w ebooku zatytułowanym „Akademia sukcesu”. Wiem, wiem. Nadużywam słowa na „s”, ale to o nie dzisiaj chodzi, dlatego traficie na nie jeszcze kilka razy, kiedy będziecie czytać opis książki na stronie …czytaj ciąg dalszy …

22. Wrzesień 2009

Pierwsze urodziny MojePorsche.

Tak, to już dziś. Dokładnie 22 września 2008 roku ukazał się wpis Witaj świecie :) . Wystartowałem z ambitnym planem i ani trochę się z niego nie wycofuję. Minął pierwszy rok pracy nad spełnieniem moich marzeń. Pierwsze dwanaście miesięcy starań o zdobycie Porsche Cayenne.

Był to czas obfitujący w nowe doświadczenia. Nauczyłem się bardzo wiele. Poznałem tak podstawowe zagadnienia jak dochód pasywny czy lista mailingowa. Przekonałem się, że jeżeli coś się ludziom daje, to to po jakimś czasie wraca, w innej, często jeszcze lepszej postaci. Staram się więc dawać jak najwięcej od siebie licząc na to, że we wszechświecie panuje równowaga i że wszystko ułoży się po mojej myśli…

… po mojej myśli, czyli że zdobędę swój wyśniony samochód. Jak na razie efekty finansowe mojego trzyletniego planu są skąpe. Na pewno nie mam jednej trzeciej kwoty na auto, jak niektórzy mogli by myśleć. Choć minął pierwszy rok, od początku zakładałem, że na realizację potrzebuję całych trzech lat i że moje dochody będą rosły wykładniczo, aby po kilkudziesięciu miesiącach osiągnąć pułap, na którym będzie mnie stać na taki wydatek.

Usłyszałem nie raz, że jeśli dobrze wykorzystam te lata, to pod koniec założonego okresu nie kupię Porsche, choć będę miał wystarczające środki. Że nauczę się tak zarządzać pieniędzmi, że „wypasiona fura” będzie dla mnie fanaberią. Mam nadzieję, że tak się nie stanie i że zarobię tyle, żebym mógł kupić Cayenne nawet, jeśli będzie dla mnie fanaberią :)

Myślałem nad prezentami dla Was, Czytelników. Przypominam o konkursie ogłoszonym w poprzednim wpisie. Skomentujcie MojePorsche a weźmiecie udział w losowaniu trzech pakietów startowych Purpuro.pl. Drugi pomysł, jaki przyszedł mi do głowy, to …czytaj ciąg dalszy …

16. Wrzesień 2009

Mój program partnerski.

No i zaczęło się. Zrealizowałem pierwszy z dużych projektów, które siedzą w mojej głowie. Wydałem książkę, a w zasadzie dwie, oraz stworzyłem system partnerski.

Ebooki (na razie dostępna jest jedynie ta forma) to:

„Moja motywacja” – sto dziewięć stron porad, jak zrobić o jeden mały krok więcej do spełnienia swoich marzeń. Książka po części oparta na istniejącym już prawie rok kursie automotywacji, ale rozbudowana o sporą dawkę nowych treści.

„Wprowadzenie do mnemotechnik” – kilkadziesiąt lekcji składających się na kurs doskonalenia pamięci. Źródło podstawowych informacji o tym, jak przyswajać wiedzę skuteczniej i przyjemniej.

Oprócz tego stworzyłem ebooka, w którym zebrałem pozytywne cytaty. Całość dostępna jest na stronie www.purpuro.pl

Program partnerski ma stanowić podstawowy kanał promocji a jego specyfika powinna dać nowe źródło zarobku zarówno blogerom i właścicielom list adresowych, jak i tym, którzy …czytaj ciąg dalszy …

08. Czerwiec 2009

Maj 2009 – podsumowanie

Maj to piękny miesiąc. Podjąłem w nim decyzję o założeniu firmy, zaręczyłem się z cudowną kobietą :) . Jeśli chodzi o sukcesy w programach partnerskich, nie był to jednak zbyt korzystny okres.

Zarobiłem łącznie 166 zł w Złotych Myślach i Synergii. Nie brzmi zbyt optymistycznie, ale czasem trzeba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić i wznieść wyżej niż kiedykolwiek.

Co do nowych posunięć, to poza wspomnianymi wcześniej wdrożyłem mailową bazę słówek angielskich która cieszy się sporym zainteresowaniem i zebrała już ponad sześciuset subskrybentów. Na razie efekty finansowe są żadne, bo ilość czytelników nie przekłada się ani na liczbę kliknięć w reklamy Google ani na zakupy promowanych książek, ale myślę, że to przyjdzie z czasem.

Wkrótce napiszę o zmianach, jakie zamierzam wprowadzić w serwisie memora.pl. Tyle podsumowania. Oby czerwiec był lepszy pod względem biznesu.

12. Maj 2009

Kwiecień 2009 – podsumowanie

Tym razem nie mam się czym pochwalić. W Złotych Myślach wygenerowałem zarobek 111 zł a w Synergii trochę ponad 18 zł. W sumie niecałe sto trzydzieści PLN. Jest to efekt kontynuowania mojej polityki z marca, czyli chwilowego braku czasu do poświęcenia na rozwój zarobków w programach partnerskich. Odnoszę jednak wrażenie, że popełniłem błąd, odkładając ten temat prawie całkowicie. Majstruję więc przy nowym kursie i za kilka dni dam o nim znać.

Pracuję nadal nad swoim projektem. Mogę już chyba zdradzić, że będzie to księgarnia internetowa. A co ją wyróżni spośród wielu na rynku? O tym już wkrótce. Na ten moment trwają wstępne prace nad systemem informatycznym (i jego wyceną) oraz sprawdzanie informacji dotyczących działalności gospodarczej. Nie wiem na przykład, jak wygląda sprawa z kasą fiskalną. Czy jest potrzebna, czy nie. Może ktoś z Was mógłby mi odpowiedzieć na takie pytanie. Co z robić, jeśli prowadzę taki sklep internetowy i sprzedaję np. ebooki. Sprzedaż odbywa się automatycznie za pośrednictwem firmy obsługującej płatności, wysyła się mail z linkiem a ja mogę w tym czasie być na wakacjach. Jednak co z raportem dobowym kasy fiskalnej? Czy mam ją zabierać ze sobą na plażę? Na pewno istnieją racjonalne możliwości. Wskażcie mi, proszę, drogę.

Wspominałem ostatnio o szkoleniach. W kwietniu byłem na bezpłatnych warsztatach Własna Firma organizowanych przez …czytaj ciąg dalszy …

12. Luty 2009

Toastmasters

Chciałbym Wam dzisiaj opowiedzieć o miejscu i o czasie, w których spędzam radosne chwile. O ludziach, których niesamowity optymizm i wyjątkowość są tak zaraźliwe, że nie mogę się do nich nie uśmiechać. To wszystko składa się na ogromną dawkę motywacji do dalszego pogłębiania wiedzy i poszerzania swoich umiejętności.

Miejsce to sala jednej z uczelni w Poznaniu. Czas to środa wieczór. Wspaniali ludzie, to członkowie klubu Toastmasters, jednego z dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy takich klubów na świecie.

Czym jest Tostmasters? To organizacja non profit, której celem jest przygotowywanie swoich członków do tego, aby potrafili się lepiej wysławiać, opanowywali tremę podczas wystąpień publicznych, stali się doskonałymi organizatorami i zawsze potrafili szybko zareagować na daną sytuację. Trochę ponad dwadzieścia osób spotyka się co tydzień, całkowicie dobrowolnie i wypowiada się na forum grupy, wznosi toasty, wygłasza swoje mowy. Każdy z nas jest jednocześnie uczniem i nauczycielem. Przemawiamy i przyjmujemy uwagi a później sami słuchamy innych i radzimy, co mogą jeszcze poprawić a w czym są naprawdę dobrzy.

Z jednej strony komfort, że możemy stanąć przed grupą ludzi i przełamywać swoje lęki i obawy nie narażając się na śmieszność a z drugiej niesamowita …czytaj ciąg dalszy …

« Wcześniejsze wpisy