05. Grudzień 2008

Jak poprawić pamięć, czyli o kursie mnemotechnik.

Obiecałem napisać więcej o moim ostatnim projekcie, czyli o kursie technik pamięciowych memora.pl . Jest to efekt kilku lat (właściwie już dziesięciu) mojej znajomości z mnemotechnikami i kilku miesięcy pisania lekcji. Pierwsza część jest gotowa i wreszcie mogłem ją udostępnić. Całość ma składać się z kilku zestawów i z założenia jest przedsięwzięciem komercyjnym, czyli zamierzam na tym zarobić. Niemniej, zgodnie z zasadą win-win, czyli po polsku zwycięzca-zwycięzca, postarałem się, aby treść była warta dla czytelnika znacznie więcej, niż za nią zapłaci.

Pierwszy etap jest całkowicie darmowy. Składa się z kilkunastu lekcji wprowadzających w temat i przedstawiających kilka podstawowych technik. Maile trafiają do subskrybenta co dwa dni, czasami częściej. Podstawowa wersja trwa miesiąc, ale po jej zakończeniu zachęcam czytelników do pozostania na liście. Zamierzam co jakiś czas dopisywać nowe, interesujące treści i udostępniać je wszystkim zainteresowanym gratis.

Odnośnie kolejnych części nie będę się na razie wypowiadał. Jestem w trakcie prac i czekam na środki unijne, aby rozpocząć działalność gospodarczą. Wtedy będę mógł ruszyć ze sprzedażą. A na razie sieję, jak to dokładniej opisałem w poprzednim wpisie.

I jeszcze jedno. W kursie promuję program partnerski Synergii . Długo zastanawiałem się, czy warto w projekcie, który ma być przedsionkiem do sprzedaży własnych produktów, umieszczać linki partnerskie. Zapoznałem się jednak dokładniej z ofertą Synergii i okazało się, że …czytaj ciąg dalszy …

24. Październik 2008

Mój pierwszy wirtualny „zarobek”.

Pierwszy sukces! Kilka dni temu „zarobiłem” swoje pierwsze pieniądze w programie partnerskim. Z mojego polecenia został dokonany zakup dwóch książek: „Hipnotyczny marketing”, autor – Joe Vitale i „Programy partnerskie w praktyce”, autor – Tomasz Urban. Z transakcji została naliczona prowizja 9,77 zł. Fantastycznie. Tylko dlaczego słowo „zarobek” biorę w cudzysłów? Ponieważ był on po dwakroć wirtualny. Raz, że „zarobiłem” te pieniądze w Internecie, czyli pewnego rodzaju wirtualnej rzeczywistości, choć kwota jak najbardziej jest realna. Dwa, że obydwie książki …czytaj ciąg dalszy …

08. Październik 2008

Jeszcze dwie porady, jak zyskać ludzką sympatię.

8. Tak po ludzku

Czy lubicie ludzi idealnych? Może stanowią dla Was wzór do naśladowania, do dążenia, aby osiągnąć taką samokontrolę, elokwencję i wszystkie inne cechy, jakie posiada. Ale czy naprawdę ich lubicie? Na szczęście nie ma ludzi idealnych i nie ma ryzyka, że ktoś może być nielubiany przez cały świat. Faktem jednak jest, że odczuwamy większą sympatię do ludzi, którzy od ideału odstają. Wolimy towarzystwo „ludzkich” istot niż perfekcyjnych maszyn, którym nic nie można zarzucić.

Wiąże się to z pewnością siebie. Lubimy tych bardziej pewnych, a to oni mogą zdobyć się na to, żeby być „luzakami” i śmiać się z samych siebie. Wymaga to odwagi, ale nie bójcie się być sobą. Jeśli popełnicie jakąś gafę, nie starajcie się tego tuszować tylko przyznajcie, że jesteście tylko ludźmi i obróćcie to w żart. Ma tu swój udział zasada …czytaj ciąg dalszy …

07. Październik 2008

Siedem porad, jak zyskać ludzką sympatię. cz.IV

6. Na fali (tej samej)

Wróćmy raz jeszcze do stwierdzenia, że bardziej lubimy ludzi, którzy są do nas podobni. Pisałem o wspólnych lub jednakowych przeżyciach, które wzmacniają kontakt między ludźmi i o podobieństwach w wyglądzie, ubiorze, zainteresowaniach. Pójdźmy o krok dalej i dopasujmy się do rozmówcy natężeniem głosu, gestami, rytmem oddechu. Świadomie czy nieświadomie dana osoba dostrzeże podobieństwa i uzna, że „nadajecie na tych samych falach”. Ważne jest jednak, żeby być w tym naśladowaniu subtelnym. Nie możemy małpować każdego gestu i nawyku a jedynie wybrać kilka, najbardziej istotnych naszym zdaniem cech i zaadaptować je w naszym zachowaniu. Jeśli ktoś trzyma rękę w kieszeni, też możecie to zrobić, ale dyskretnie i bez robienia przedstawienia. Dostosujcie tempo mówienia do rozmówcy. Zwróć uwagę, kiedy podnosi lub obniża głos i zrób to samo przy najbliższej okazji, kiedy będziesz mówił o czymś podobnie nacechowanym emocjonalnie.

Programowanie neurolingwistyczne opisuje takie działania dość dokładnie i nie poprzestaje na nich. Można bowiem …czytaj ciąg dalszy …

06. Październik 2008

Siedem porad, jak zyskać ludzką sympatię. cz.III

4. Historia łączy

Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że podczas rozmowy z kimś nowo poznanym okazało się, że kilka lat temu byliście na tym samym koncercie czy też na wakacjach w tej samej nadmorskiej miejscowości? A może trzymaliście oszczędności w tym samym banku i przez jego nieuczciwość straciliście pieniądze? Czy po stwierdzeniu tego faktu nie rozmawiało Wam się jeszcze łatwiej? Czy nie czuliście nici porozumienia, która wiązała się z podobnymi przeżyciami? Wynika to z tego, że przyciągamy do siebie ludzi nam podobnych. Podobnych albo pod względem wyglądu, zainteresowań, zdolności, albo pod względem wspólnych przeżyć. Jeśli chodzi o te drugie, to możemy je jeszcze podzielić na chwile, które przeżyliśmy razem z tym kimś (radosna zabawa sylwestrowa albo tydzień w jednym przedziale pociągu bez klimatyzacji) oraz na doznania, których doświadczyliśmy oboje, ale w różnym czasie. Kolega z wojska będzie lubiany przez nas nawet, jeśli jedynym, co nas łączy, były wspólne warty i odpieranie ostrzału w okopie. Koleżanka, z którą przesiedziałyśmy w jednej ławce osiem lat, też wzbudzi pozytywne skojarzenia, nawet, jeśli ocenę z zachowania dzieliłyście po połowie. Jeśli ktoś …czytaj ciąg dalszy …

03. Październik 2008

Jak i po co stawiać kolejny krok, czyli o automotywacji.

Moi drodzy, mam dla Was prezent. Mały podarunek, który może pomóc Wam w drodze na szczyty. Aby nie ustawać w tym marszu pod górę, potrzebujecie motywacji i wsparcia. Motywacja to cel, do którego dążycie, obraz, który macie przed oczami i który skłania Was do jeszcze większego wysiłku, do kolejnych stawianych kroków. Ale często jest tak, że ten cel nie wystarczy. Punkt docelowy to nie wszystko i jeśli nie znamy sposobów na bezpieczną wspinaczkę, możemy nigdy na szczyt nie dotrzeć. Potrzebne są metody na poradzenie sobie z niewygodnym podłożem, przygotowanie się na każdą pogodę, odpowiednie rozłożenie sił i inne trudności, które możemy napotkać.

Bez tych technik, sztuczek, metod, sposobów, czy jak je jeszcze nazwiemy, trudno jest utrzymać motywację na mniej więcej równym poziomie i nie zatrzymać się gdzieś po drodze. Dlatego przygotowałem dla Was …czytaj ciąg dalszy …

02. Październik 2008

Siedem porad, jak zyskać ludzką sympatię. cz.II

2. Często i gęsto

Czy możecie sobie wyobrazić, że im częściej kogoś widujecie, tym bardziej Was lubi? Wprawdzie, zależy to od pierwszego wrażenia i skojarzenia, jeśli jednak były one pozytywne, za każdym razem, kiedy pojawicie się w pobliżu, sympatia do Was wzrośnie. Jest to sprzeczne z zasadą, że rzadsze kontakty są bardziej cenne i tęsknota wzmacnia nasze uczucia, jednak ta odnosi się do miłości i pociągu erotycznego a te mają swoje własne prawa, którymi się kierują.

Tak, jak rośnie nasz poziom sympatii do człowieka, którego widujemy częściej, tak też może on rosnąć w stosunku do miejsca czy produktu. Stąd też możemy spotkać się z kampaniami reklamowymi polegającymi na częstej ekspozycji danego towaru i pozbawionymi dodatkowych informacji i komentarzy. Oglądanie tego samego produktu wielokrotnie, najlepiej w różnych miejscach (prasa, telewizja, internet, billboardy) wzmacnia nasz pozytywny stosunek. Kiedy przed wyborami mamy już wstępnie określonego kandydata, na którego chcemy zagłosować, każde jego wystąpienie, pokazanie zdjęcia lub bezpośredni kontakt będą utwierdzać naszą podświadomość w przekonaniu, że lubimy go, a więc to dobry kandydat.

A co, jeżeli ktoś od początku nas nie lubi? Nic straconego. Można to przełamać i osiągnąć nawet lepszy efekt, niż w przypadku sympatii od pierwszego spotkania. Wymaga to …czytaj ciąg dalszy …

« Wcześniejsze wpisy   Późniejsze wpisy