12. Luty 2010

Nowy blog – ezyski.pl

Założyłem nowego bloga. Wspominałem już o tym we wcześniejszych wpisach a adres podałem na blipie. Niektórzy z Was trafili na niego przez reklamy graficzne. Dziś oficjalnie powiadamiam, że ruszył blog www.ezyski.pl .

Co na nim znajdziecie. Z założenia ma się skupiać na dwóch tematach. Pierwszy to Wordpress, zarówno nowości i ciekawostki dla znających temat jak i całkowite podstawy dla tych, którzy o blogowaniu i technicznej stronie tworzenia bloga wiedzą niewiele albo jeszcze mniej. Dla nich przygotowuję na początek coś specjalnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to jeszcze w lutym…

Drugim poruszanym tematem ma być zarabianie w Internecie ujęte dość szeroko. Nie wystarczy uruchomić strony, wstawić kilka tekstów żeby zarabiać. Trzeba konsekwentnie budować własną markę, której blog jest tylko jednym z elementów. Będziemy więc zagłębiać się w …czytaj ciąg dalszy …

10. Luty 2010

Wyniki konkursu blipowego.

Minęły dwa tygodnie od czasu, kiedy ogłosiłem konkurs na obserwowanie mnie na blipie. Pora ogłosić zwycięzców i podsumować zabawę.

Zacznę od podsumowania. Na dzień dzisiejszy w zakładce obserwujący mam trzynaście osób. Przyznam, że liczyłem na więcej, ale cóż. Pewnie taki konkurs to nie najbardziej skuteczny sposób na zdobycie sobie fanów na mikroblogu. Inna bajka, że sam, poza nagrodą, nie zaproponowałem zbyt wiele moim gościom. Przez czternaście dni „wrzuciłem” na blipa zaledwie kilka notek. Wynika to w dużej mierze z braku wolnego czasu. Całe dnie poświęcam pracy nad nowym projektem i na spontaniczne notki nic nie wygospodarowałem.

Wnioski z konkursu. Najpierw muszę się na mikroblogach zadomowić, nabrać ogłady i wyrobić sobie nawyk bardziej regularnych i co najważniejsze, wartościowych wpisów. To powinno w naturalny sposób przyciągnąć na mój profil czytelników. Kiedy tak się stanie, podobna zabawa do tej rozstrzyganej dzisiaj być może da inne efekty.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy dodali mnie do obserwowanych. Liczę, że konkurs nie przyniesie czegoś w postaci „efektu wykopu” w mikroskali i po rozdaniu nagród (a właściwie nagrody) oglądalność przynajmniej się utrzyma :) .

I najważniejsze. Miło mi ogłosić, że nagrodę w postaci ebooka „Moja motywacja” otrzymuje Małgorzata (Gosiu, mam nadzieję, że uda mi się z Tobą skontaktować przez blipa; jeśli nie, odezwij się proszę). Gratuluję i pozdrawiam.

27. Styczeń 2010

Jak założyć Blipa.

Temat może niedokładny, bo zakłada się raczej konto czy profil na Blipie, ale co tam :) . Obiecałem napisać, jak możesz dołączyć do społeczności Blipowiczów i prowadzić swojego mikrobloga a przy okazji zawalczyć o nagrodę w moim konkursie. Zatem przystąpmy do działania. Chciałem nagrywać krótkie video z instrukcjami, ale przypomniało mi się, że coś takiego już istnieje, więc zajrzyj na http://blip.pl/pages/register .

Kiedy już się zarejestrujesz, będzie mi bardzo miło, gdy dodasz mnie do osób obserwowanych. Moja strona to http://ratajczak.blip.pl

Zapraszam serdecznie i do zobaczenia na Blipie.

25. Styczeń 2010

Romans z Blipem.

Czym jest Blip i co może na ten romans powiedzieć moja narzeczona? Na szczęście nie ma większych powodów do obaw, choć przyznam, że jest ostatnio trochę zazdrosna zważając na nieproporcjonalną ilość czasu, jaką poświęcam jej oraz pracy przy komputerze. Postaram się poprawić. Jeszcze jakieś dwa tygodnie działań przy moim nowym projekcie i może trochę odsapnę, jeśli nie pojawi się nic nowego. Ale o tym wkrótce.

Teraz wróćmy do Blipa. Blip.pl to serwis internetowy zwany mikroblogiem. To nasz rodzimy odpowiednik Twittera, najpopularniejszej w tej kategorii witryny na świecie. Służy on do tego, aby dzielić się z ludźmi informacjami o tym, co aktualnie robimy. Można to porównać do strony, która archiwizuje zmiany statusu na gadu-gadu i wyświetla je chronologicznie. Dzięki temu ktoś, kto zajrzy wieczorem na naszego Blipa, może zorientować się, jak te statusy zmieniały się w ciągu dnia. To pewne uproszczenie, bo Blip jest trochę bardziej funkcjonalny, jednak oddaje istotę stron tego typu.

Samo dzielenie się ze znajomymi (a nawet z obcymi) tym, co robimy przez cały dzień, może brzmieć niepoważnie i też tak kiedyś do tego podchodziłem. Jednak wszystko się zmieniło, gdy dostrzeżono ich marketingowy potencjał. Na takim Blipie mogę dzielić się informacjami, że właśnie zjadłem obiad albo że zaraz wpadną goście, ale równie dobrze mogę tam napisać, że opublikowałem nowy wpis na blogu, znalazłem fajną stronę w sieci lub wróciłem z ciekawego szkolenia, które warto polecić.

Mikroblog, jak sama nazwa wskazuje, to agregator mini wpisów, krótkich notatek, które są na tyle interesujące, ze warto się z nimi podzielić a z drugiej strony zbyt krótkie, aby umieszczać je na blogu. Dlatego niedawno założyłem sobie profil na www.blip.pl i będę przekonywał się, czy to faktycznie tak dobre narzędzie marketingowe, jak mówią. Na razie nie umieściłem na nim zbyt wiele wiadomości. Zaciekawić Cię może ta o …czytaj ciąg dalszy …