30. Wrzesień 2009

Akademia sukcesu.

Akademia sukcesuW czerwcu zorganizowałem małą promocję. Zachęcałem czytelników bloga do kupienia książki „To takie proste”. Jednym z powodów był fakt, że wydawnictwo Złote Myśli rozdawało wtedy pieniądze :) . Nie dosłownie, jednak połowę wydanej wtedy kwoty można było przeznaczyć na kolejne zakupy. Tym razem sytuacja się powtarza. Od kilku dni każda wydana w ZM złotówka oznacza 50 groszy zwrócone w postaci złotych punktów, które później można wymienić na ebooki.

Postanowiłem zachęcić Was do skorzystania z tego rozdawania. Albo nie. Postanowiłem Was przekonać, żebyście uczestniczyli w promocji. Jak to zrobię? Sam rozdam Wam nagrody o wartości ponad 130 zł w postaci książek i kursów. Trafią one w ręce tych, którzy wejdą przez podany niżej link na stronę…

No właśnie. To kolejny powód, dla którego namawiam do inwestycji w wiedzę. Właśnie ukazała się najnowsza książka Iwony Majewskiej-Opiełka zwanej „Matką” polskiej psychologii sukcesu. Trzysta trzydzieści osiem stron ociekających sukcesem” w ebooku zatytułowanym „Akademia sukcesu”. Wiem, wiem. Nadużywam słowa na „s”, ale to o nie dzisiaj chodzi, dlatego traficie na nie jeszcze kilka razy, kiedy będziecie czytać opis książki na stronie …czytaj ciąg dalszy …

04. Grudzień 2008

Żeby zbierać, trzeba najpierw zasiać…

… żeby dostać, trzeba najpierw dawać. Myślę, że te słowa doskonale określają to, co teraz robię. Mam spore plany na najbliższe miesiące. Są one uzależnione po części od tego, kiedy rozpocznę działalność gospodarczą a z tym krokiem wstrzymuję się z racji możliwego dofinansowania. Czekam po prostu na warunki przyznawania funduszy unijnych. Jednak poza tymi dużymi planami mam też mniejsze, które pozwolą mi zarabiać na utrzymanie i dadzą możliwość realizowania większych.

Trochę zaskoczyła mnie popularność kursu automotywacji, jednak dostaję maile z prośbą o dalsze listy, więc dopisuję kolejne „odcinki”. Za jakiś czas wyjdzie z tego parę stron i pomyślę może o wydaniu ebooka. Miło będzie, jeśli choć część czytelników doceni moją pracę i za symboliczne kilka złotych zakupi książkę. Myślę, że dodam do niej inne treści, których w kursie nie znajdą, ale to za jakiś czas. Obecnie sieję, na plony zaczekam. A przy okazji buduję własną markę, co z pewnością zaowocuje w przyszłości.

Stworzyłem też kurs doskonalenia pamięci i rozdaję za darmo. Co ja z tego mam poza satysfakcją, że ludzie czytają to, co napiszę i nawet czasem im się to przyda? Ten darmowy kurs to …czytaj ciąg dalszy …

07. Listopad 2008

Chcę być bogaty.

Ostatnio pisałem o blogach, których autorzy dążą do jakiegoś celu. Jednym z nich jest Łukasz Jarzembowski, autor strony http://www.chcebycbogaty.pl/ . Otrzymałem od niego odpowiedzi na kilka pytań. Przedstawiam je poniżej.

Łukaszu, skąd wziął się pomysł na tego bloga? Było to nagłe olśnienie, czy raczej efekt procesu i wcześniejszych doświadczeń?

Z internetem jestem związany bardzo długo, ale aktywnie zacząłem działać około roku-dwóch przed założeniem bloga. Wiedziałem (teoretycznie), że “na internecie można zarobić”, ale wcześniej nie było takich perspektyw jakie są od 3 lat. Założenie bloga było swego rodzaju kontynuacją podjętej decyzji – “będę zarabiał dzięki internetowi”. Wtedy już udawało mi się zarobić kilkaset złotych miesięcznie, a na blogu miałem po prostu pisać, jakie podejmuję działania i jakie przynoszą efekty. Mam nadzieję, że mimo kilku “komercyjnych” wpisów i wolnych przemyśleń, udało się tę formę zachować do dzisiaj.

Czy wyznaczyłeś sobie termin, w którym osiągniesz swój cel? Skąd będziesz wiedział, że jesteś już bogaty? Co będzie tego wyznacznikiem? A może już nim jesteś?

Nie interesowało mnie jakieś konkretne bogactwo, więc nie naznaczałem sobie “kosmicznych” celów. Na początku założyłem sobie plan, że co miesiąc będę zarabiał o 100 zł więcej. Przez dwa lata doszedłem do “średniej krajowej” i mogłem żyć i utrzymać rodzinę jedynie z tej pracy. Jako że nie musiałem przy tym dużo pracować – traktowałem to jako pasywny dochód i poczułem, że jestem bogaty. Niestety niedługo później …czytaj ciąg dalszy …

06. Listopad 2008

Kto jeszcze?

Pomyślałem, że warto rozejrzeć się po sieci i poszukać stron podobnych do mojej. Podobnych pod tym względem, że stanowiących relację z dążenia do wyznaczonego celu. Miałem nadzieję, że znajdę co najmniej kilka blogów w tym klimacie i uda się nawiązać kontakt z ludźmi, z którymi będę mógł wymienić doświadczenia. Niestety, z początku niewiele znalazłem. Trafiłem właściwie tylko na jeden blog, który spełniał kryteria. Nosi tytuł Chcę być bogaty i opowiada o drodze do bogactwa, na którą w styczniu 2006 wkroczył Łukasz Jarzębowski. Skontaktowałem się z autorem i zadałem mu kilka pytań dotyczących realizacji planu. Tutaj możecie więc przeczytać krótki wywiad z Łukaszem.

Wracając do poszukiwań „pokrewnych dusz”. Na razie szukałem tylko w języku polskim. Kilka fraz, pod którymi w Google nie znalazłem praktycznie nic interesującego to:

blog moja droga do

blog o dążeniu do celu

blog spełniam marzenia

Znacznie ciekawiej zrobiło się, kiedy wstukałem frazę: moja droga do miliona

Od razu w pierwszych wynikach znalazłem …czytaj ciąg dalszy …

24. Październik 2008

Mój pierwszy wirtualny „zarobek”.

Pierwszy sukces! Kilka dni temu „zarobiłem” swoje pierwsze pieniądze w programie partnerskim. Z mojego polecenia został dokonany zakup dwóch książek: „Hipnotyczny marketing”, autor – Joe Vitale i „Programy partnerskie w praktyce”, autor – Tomasz Urban. Z transakcji została naliczona prowizja 9,77 zł. Fantastycznie. Tylko dlaczego słowo „zarobek” biorę w cudzysłów? Ponieważ był on po dwakroć wirtualny. Raz, że „zarobiłem” te pieniądze w Internecie, czyli pewnego rodzaju wirtualnej rzeczywistości, choć kwota jak najbardziej jest realna. Dwa, że obydwie książki …czytaj ciąg dalszy …

14. Październik 2008

Robert Kiyosaki.

Obiecałem Wam rozszerzyć temat autora książki, która jest podstawową lekturą dla każdego, kto myśli o bogactwie i nie tylko. Posłużę się biografią z Wikipedii.

„Robert Toru Kiyosaki (ur. 8 kwietnia 1947), amerykański inwestor, biznesmen, autor poczytnych książek z dziedziny finansów.

Urodził się i wychował na Hawajach, uczęszczał do Amerykańskiej Akademii Morskiej i służył w oddziałach marines jako pilot śmigłowca podczas wojny wietnamskiej. Po opuszczeniu oddziałów marines pracował jako sprzedawca kopiarek dla firmy Xerox, zanim rozpoczął karierę jako inwestor i nauczyciel.

Kiyosaki jest najlepiej znany jako autor książek o inwestowaniu pieniędzy. Jego pierwszy bestseler nosił tytuł ‘Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec’ i był próbą zmiany nastawienia przeciętnego pracownika. Kiyosaki mówi o swoim “biednym ojcu”, który pomimo iż był kierownikiem Stanowego Wydziału Edukacji na Hawajach, posiadał niewielką “wartość rynkową”. Kiyosaki pisze również o “bogatym ojcu”, którym dla niego był ojciec przyjaciela, który stał się bardzo zasobny poprzez inwestycje swoich niewielkich zarobków w przynoszące dochody przedsięwzięcia, stając się ostatecznie bardzo bogatym człowiekiem.

Kiyosaki używa porównania “bogaty ojciec, biedny ojciec”, aby zilustrować swój pogląd, iż większość ludzi utknęła w …czytaj ciąg dalszy …

26. Wrzesień 2008

Cel

„Na początku było słowo…” Tak brzmi początek opisu procesu stworzenia świata zawarty w Starym Testamencie. I od tego wszystko się zaczęło. Od słowa. Ale czy aby na pewno? Zastanówmy się. Czy słowo może być pierwsze, nie poprzedzone niczym innym? Czy, aby słowo „powstało” czyli zostało wypowiedziane bądź zapisane, nie musi przed nim zaistnieć coś innego?

Odpowiedzią jest myśl. I muszę sprostować wcześniejsze zdanie. Słowo powstaje w momencie, w którym zostanie pomyślane. Jeśli przemknie przez czyjąś głowę, już istnieje. I do tego zmierzam. Jak wiemy, Biblia opisuje powstanie świata poprzez symbole, które dają każdemu możliwość interpretacji. A skoro tak, to moja interpretacja pierwszego zdania brzmi: „Jeśli dowiadujemy się, że na początku było słowo, to oczywistym jest, że jednocześnie musiała zaistnieć myśl. A skoro to oczywiste, to nie musi być zapisywane”.

Skąd ta moja krótka analiza tekstu? Stąd, że chciałbym powiedzieć Wam, na czym polega spełnianie marzeń.

Przyjrzyjmy się Magdzie. Magda ma 34 lata i marzy o podróży dookoła świata. Zdarza jej się o tym wspomnieć, kiedy widzi w telewizji jakiś odcinek cyklu podróżniczego kręcony w Australii bądź, kiedy czyta w gazecie, że ktoś znany i bogaty spędza wakacje w Kalifornii. Zapytałem któregoś dnia, jak zamierza osiągnąć ten cel? Usłyszałem, że jak wygra w „totka”, to od razu biegnie do biura podróży i wykupuje wycieczkę.

- Liczysz, ze dziś trafi się „szóstka”? – spytałem.

- Nie, dziś to będzie trudne, bo …czytaj ciąg dalszy …

« Wcześniejsze wpisy