12. Luty 2010

Nowy blog – ezyski.pl

Założyłem nowego bloga. Wspominałem już o tym we wcześniejszych wpisach a adres podałem na blipie. Niektórzy z Was trafili na niego przez reklamy graficzne. Dziś oficjalnie powiadamiam, że ruszył blog www.ezyski.pl .

Co na nim znajdziecie. Z założenia ma się skupiać na dwóch tematach. Pierwszy to Wordpress, zarówno nowości i ciekawostki dla znających temat jak i całkowite podstawy dla tych, którzy o blogowaniu i technicznej stronie tworzenia bloga wiedzą niewiele albo jeszcze mniej. Dla nich przygotowuję na początek coś specjalnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to jeszcze w lutym…

Drugim poruszanym tematem ma być zarabianie w Internecie ujęte dość szeroko. Nie wystarczy uruchomić strony, wstawić kilka tekstów żeby zarabiać. Trzeba konsekwentnie budować własną markę, której blog jest tylko jednym z elementów. Będziemy więc zagłębiać się w …czytaj ciąg dalszy …

30. Grudzień 2009

Jak zostać milionerem nie będąc przedsiębiorcą cz. 3

Jackson Pollock - Numer 5Lotto nie, oszczędzanie nie, to może namalować obraz? Najdroższe malowidło świata, choć to nieoficjalne informacje, kosztowało 140 milionów dolarów. Namalował je Jackson Pollock i nosi tytuł „Numer 5″. Dla osób nie znających się na malarstwie (ja niestety do nich należę) namalowanie czegoś podobnego nie wydaje się trudne. Ot, trochę nakapać farbą (fachowa nazwa – malarstwo gestu) i dobrze sprzedać. Ale sprzedaż to już zadanie dla przedsiębiorcy, nawet, jeśli nie założę działalności gospodarczej. Mam na myśli pewne cechy i umiejętności charakteryzujące większość przedsiębiorców, które chyba trzeba mieć, żeby sprzedać swój obraz za miliony dolarów.

Nie napawa nadzieją fakt, że autor wspomnianego dzieła nie żyje, tak samo jak pozostali malarze, których dzieła znajdują się na liście dziesięciu najdroższych na świecie. Wszyscy, poza jednym wyjątkiem. Jasper Johns, urodzony w roku 1930 i nadal żyjący wśród nas, namalował „Falstart” wart obecnie 80 milionów dolarów. Czyli to możliwe (tyle że autor prawdopodobnie nie zobaczy ani centa z tej kwoty). Zastanawiam się jednak, czy łatwiej namalować obraz i sprzedać go za milion złotych, czy może zainwestować w prawa do reprodukcji i sprzedać milion pocztówek z zyskiem jednej złotówki na każdej sztuce?

Jednych kręci pojedynczy strzał, transakcja życia, która zmieni ich w bogaczy, inni obierają metodę wielu mniejszych zarobków. Ktoś kiedyś powiedział, że woli …czytaj ciąg dalszy …

20. Grudzień 2009

Jak zostać milionerem nie będąc przedsiębiorcą cz. 2

SkarbonkaSkoro gry losowe nie dają dużej szansy na stanie się milionerem, może warto pomyśleć o oszczędzaniu. Banki w swoich reklamach często roztaczają przed nami wizję luksusu, który ma być wynikiem powierzenia naszych pieniędzy tym instytucjom.

Wykonałem kilka obliczeń, do których musiałem przyjąć pewne założenia. Dla uproszczenia całkowicie pominąłem inflację, choć w życiu raczej nas ona nie ominie. Przyjąłem też oprocentowanie na koncie równe pięciu procentom. Z góry odjąłem „podatek Belki” i doliczałem do zebranej kwoty cztery procent.

I jakie są efekty obliczeń? Jak dla mnie niezbyt obiecujące.

Aby zebrać milion złotych w ciągu trzydziestu lat, musiałbym odkładać 20000 zł rocznie, co w skali miesiąca daje 1666 zł. Spora inwestycja, jeśli przyjąć nawet, że średnia pensja przekracza trzy tysiące złotych. Dla wielu ludzi poza kosztami wyżywienia i opłaceniem mediów jest rata za mieszkanie, często także z horyzontem trzydziestoletnim. A gdzie tu myśleć o wychowaniu dzieci, o drobnych rozrywkach, o wakacjach?

Skoro 1666 zł to zbyt dużo na przeciętną kieszeń, to sprawdziłem …czytaj ciąg dalszy …

17. Grudzień 2009

Jak zostać milionerem nie będąc przedsiębiorcą cz. 1

Droga do milionaOstatnio na blogu Marcina przeczytałem artykuł zatytułowany „Być milionerem = być przedsiębiorcą”. Zachęcam Was do zapoznania się z tekstem, więc nie będę go streszczał. To, o czym chcę dziś napisać, jest całkowitą przeciwnością tytułowej równości.

W jednym z komentarzy do tego samego wpisu Krzysztof G. podsunął pomysł właśnie na artykuł „Jak nie być przedsiębiorcą a być milionerem”. Skorzystałem z rady i poczyniłem pewne przemyślenia :) .

Pierwszy sposób, jaki od razu przyszedł mi do głowy – wygrać w Lotto. I tutaj być może na twarzach niektórych z Was pojawi się zaskoczenie ale… nie jestem pierwszym, który na to wpadł ;) . Niestety, żeby wygrać, trzeba grać, a ja kuponów nie skreślam. Nie oznacza to jednak, że nigdy tego nie robiłem. Jeszcze do niedawna wysyłałem jeden zestaw sześciu numerów, które miały dać mi wygraną. Robiłem to regularnie przez około pięć lat. Z początku była ogromna wiara w to, że wytrwałość musi przynieść nagrodę. Kiedy jednak nagrody nie było, ani tej maksymalnej, ani choć małej, na pocieszenie, za trafienie „piątki” czy choćby „czwórki”, zacząłem się zniechęcać.

Wtedy jednak pojawiła się obawa. Co będzie, jeśli …czytaj ciąg dalszy …

16. Wrzesień 2009

Mój program partnerski.

No i zaczęło się. Zrealizowałem pierwszy z dużych projektów, które siedzą w mojej głowie. Wydałem książkę, a w zasadzie dwie, oraz stworzyłem system partnerski.

Ebooki (na razie dostępna jest jedynie ta forma) to:

„Moja motywacja” – sto dziewięć stron porad, jak zrobić o jeden mały krok więcej do spełnienia swoich marzeń. Książka po części oparta na istniejącym już prawie rok kursie automotywacji, ale rozbudowana o sporą dawkę nowych treści.

„Wprowadzenie do mnemotechnik” – kilkadziesiąt lekcji składających się na kurs doskonalenia pamięci. Źródło podstawowych informacji o tym, jak przyswajać wiedzę skuteczniej i przyjemniej.

Oprócz tego stworzyłem ebooka, w którym zebrałem pozytywne cytaty. Całość dostępna jest na stronie www.purpuro.pl

Program partnerski ma stanowić podstawowy kanał promocji a jego specyfika powinna dać nowe źródło zarobku zarówno blogerom i właścicielom list adresowych, jak i tym, którzy …czytaj ciąg dalszy …

08. Wrzesień 2009

Sierpień 2009 – podsumowanie.

Jak po wakacjach? Mieliście udany sierpień? Mój był niezły. Spędziłem kilka dni w górach, zdobyłem dwa szczyty a później wróciłem, aby dalej walczyć o spełnienie swoich marzeń.

Jeśli chodzi o finanse, to po świetnym lipcu nastąpiła mała zniżka formy, ale nadal jest dobrze. Promowanie Złotych Myśli przyniosło mi 265 zł a aktywność w programie Synergii 134 zł. Łącznie wpadnie do kieszeni 399 zł. Wystarczy na opłacenie składki ZUS i koszty księgowości :)

Wystartowałem też nareszcie z moim projektem. Więcej napiszę w kolejnym wpisie, ale zainteresowanych zapraszam na stronę www.purpuro.pl.

Jeśli zechcecie dołączyć do mojego programu partnerskiego, zachęcam do zapoznania się z ofertą. Przy zakupie konieczne jest podanie ID oraz kodu. W tym przypadku będzie to Id: 10001 oraz kod: zarabiam.

05. Sierpień 2009

Lipiec 2009 – podsumowanie.

To był miesiąc prawdziwych żniw. Może kokosów nadal nie zarabiam, ale pobiłem swoje rekordy. Zarobiłem 546 zł, z czego 396 zł to efekt współpracy ze Złotymi Myślami a 150 zł to zarobki z programu partnerskiego Synergii.

Liczę, że tendencja wzrostowa się utrzyma, choć będzie to wymagać sporego zaangażowania. Dlaczego? Ponieważ z dochodem pasywnym nie jest do końca tak, jak sobie wyobrażałem. Większość zysków, które osiągnąłem, była następstwem mailingu, czyli listów wysyłanych jednocześnie do wszystkich subskrybentów. Jest ich na kursie automotywacji już ponad pięć tysięcy, więc informacje o promocjach zaczynają przynosić efekty w postaci zakupów. Ograniczam ilość takich rozsyłek do minimum. W czerwcu było ich siedem, w lipcu również siedem. Wszystkie związane bezpośrednio z tematyką rozwoju osobistego a więc z tym, czego poszukują moi czytelnicy. Tak czy inaczej takie działania dały mi mniej więcej połowę zarobków, pozostałe to efekt maili wysyłanych automatycznie, czyli pracy wykonanej ponad pół roku temu.

W Google Adsense zarobiłem znowu ok 10 dolarów. Jeśli taki poziom się utrzyma, to na gwiazdkę będę mógł dokonać wypłaty :) . Postanowiłem jednak poszerzyć wachlarz źródeł zarobkowania i od dziś …czytaj ciąg dalszy …

« Wcześniejsze wpisy