08. Czerwiec 2009

Czasem promocja „za darmo” nie skutkuje.

Minął tydzień od kiedy wystartowałem ze sprzedażą drugiej części kursu technik pamięciowych memora.pl. Przez prawie pół roku udostępniałem za darmo część pierwszą. Skorzystało z niej prawie dwa tysiące ludzi, z czego ponad tysiąc pięćset przebrnęło przez cały miesięczny pakiet lekcji. Rozesłałem do uczestników kursu mailing z informacją o kolejnej części i na półtora tysiąca czytelników z oferty skorzystały… dwie osoby. Daje to skuteczność na poziomie 0,13 procenta. Być może siedem dni to za krótki okres na wyciąganie wniosków. Może osoby, które skorzystały z pierwszej części kilka miesięcy temu, straciło już zainteresowanie nauką i subskrybenci, którzy teraz ukończą naukę i od razu będą mogli przystąpić do dalszych zajęć, będą bardziej zainteresowani.

Być może. Postanowiłem jednak wprowadzić kilka zmian i obserwować efekty. Po pierwsze, łączę obydwie części tworząc w ten sposób dwumiesięczny kurs złożony z ponad trzydziestu lekcji. Darmowe lekcje na razie pozostaną dostępne, jednak nie będę ich promować.

Po drugie, obniżam cenę z 30 do 27 PLN z małą prośbą do osób, które skorzystają z oferty, aby podzieliły się na koniec opinią o lekcjach.

Po trzecie, wprowadzam …czytaj ciąg dalszy …

Maj 2009 – podsumowanie

Maj to piękny miesiąc. Podjąłem w nim decyzję o założeniu firmy, zaręczyłem się z cudowną kobietą :) . Jeśli chodzi o sukcesy w programach partnerskich, nie był to jednak zbyt korzystny okres.

Zarobiłem łącznie 166 zł w Złotych Myślach i Synergii. Nie brzmi zbyt optymistycznie, ale czasem trzeba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić i wznieść wyżej niż kiedykolwiek.

Co do nowych posunięć, to poza wspomnianymi wcześniej wdrożyłem mailową bazę słówek angielskich która cieszy się sporym zainteresowaniem i zebrała już ponad sześciuset subskrybentów. Na razie efekty finansowe są żadne, bo ilość czytelników nie przekłada się ani na liczbę kliknięć w reklamy Google ani na zakupy promowanych książek, ale myślę, że to przyjdzie z czasem.

Wkrótce napiszę o zmianach, jakie zamierzam wprowadzić w serwisie memora.pl. Tyle podsumowania. Oby czerwiec był lepszy pod względem biznesu.

18. Maj 2009

Tysiąc słówek angielskich…

Ostatnio napisałem, że nie mam czasu na rozwój form zarabiania opartych na programach partnerskich. Nie oznacza to jednak, że kompletnie nic w tym kierunku nie robię. Otóż robię :) . Udało mi się przygotować coś, co nazwałem mailową bazą słówek angielskich. Jest to prosty system mailingowy, w którym subskrybent każdego dnia dostaje na swoją skrzynkę list z trzema słówkami angielskimi przetłumaczonymi na język polski.

Ideą tej formy przekazywania wiedzy jest umożliwienie poszerzenia zakresu słownictwa przy minimalnym nakładzie pracy. Wystarczy raz dziennie otworzyć maila i zapamiętać bądź przepisać trzy słówka i powtarzać je kilka razy w ciągu dnia. Można w ten sposób przyswoić sobie dodatkowo około tysiąca nowych słówek w ciągu roku. Dodatkowo przedstawiam też …czytaj ciąg dalszy …

12. Maj 2009

Kwiecień 2009 – podsumowanie

Tym razem nie mam się czym pochwalić. W Złotych Myślach wygenerowałem zarobek 111 zł a w Synergii trochę ponad 18 zł. W sumie niecałe sto trzydzieści PLN. Jest to efekt kontynuowania mojej polityki z marca, czyli chwilowego braku czasu do poświęcenia na rozwój zarobków w programach partnerskich. Odnoszę jednak wrażenie, że popełniłem błąd, odkładając ten temat prawie całkowicie. Majstruję więc przy nowym kursie i za kilka dni dam o nim znać.

Pracuję nadal nad swoim projektem. Mogę już chyba zdradzić, że będzie to księgarnia internetowa. A co ją wyróżni spośród wielu na rynku? O tym już wkrótce. Na ten moment trwają wstępne prace nad systemem informatycznym (i jego wyceną) oraz sprawdzanie informacji dotyczących działalności gospodarczej. Nie wiem na przykład, jak wygląda sprawa z kasą fiskalną. Czy jest potrzebna, czy nie. Może ktoś z Was mógłby mi odpowiedzieć na takie pytanie. Co z robić, jeśli prowadzę taki sklep internetowy i sprzedaję np. ebooki. Sprzedaż odbywa się automatycznie za pośrednictwem firmy obsługującej płatności, wysyła się mail z linkiem a ja mogę w tym czasie być na wakacjach. Jednak co z raportem dobowym kasy fiskalnej? Czy mam ją zabierać ze sobą na plażę? Na pewno istnieją racjonalne możliwości. Wskażcie mi, proszę, drogę.

Wspominałem ostatnio o szkoleniach. W kwietniu byłem na bezpłatnych warsztatach Własna Firma organizowanych przez …czytaj ciąg dalszy …

15. Kwiecień 2009

Marzec 2009 – podsumowanie.

Marzec okazał się być miesiącem, w którym po raz pierwszy nie udało mi się osiągnąć wyznaczonego pułapu zarobków. Sumując prowizje ze Złotych Myśli i programu MindCash uzbierałem 288 zł. W planach było co najmniej 400 zł, a po cichu liczyłem nawet na 500.

Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest najprostsza z możliwych. Ponieważ nie zrobiłem prawie nic, aby ten wynik poprawić. Miałem okazję przekonać się, czym jest dochód pasywny w najczystszej postaci. Cała zarobiona w marcu kwota to efekt działań z poprzednich miesięcy. Tak więc miałem rację sądząc, że włożony w budowanie kursu automotywacji wysiłek pozwoli mi czerpać z niego korzyści również po tym, jak nie będzie rozwijany. Na ten moment nie zamknąłem projektu, jednak inne obowiązki nie pozwoliły mi na kontynuowanie prac.

Nadal twierdzę, że jeżeli przyłożyłbym się bardziej do pracy nad budowaniem listy adresowej, czy też kilku list, poprzez stworzenie nowych kursów, kwota dochodu pasywnego z tego tytułu byłaby coraz większa. Obecnie jednak pracuję nad czymś nowym, powiedziałbym, że większym, dlatego musiałem wybrać, czemu się poświęcić. O moim nowym projekcie przeczytacie …czytaj ciąg dalszy …

13. Marzec 2009

Luty 2009 – podsumowanie

Minął kolejny miesiąc walki o marzenia. Przedstawię więc miesiąc luty w cyfrach a potem napiszę o wnioskach, do jakich dochodzę.

Promowanie tytułów Złotych Myśli przyniosło mi dwieście złotych brutto bez trzech złotych. Po uwzględnieniu podatków zarobiłem 167 zł. W programie partnerskim Synergii uzbierałem brutto 85 zł, co daje kwotę netto 72 zł.

W innych programach kwoty były znacznie mniejsze i nadal nie przekroczyły pułapu minimalnej wypłaty. Uczestnictwo w Google Adsense też cały czas generuje miesięcznie około 5 dolarów, co nie oszałamia. Czyli wynik końcowy to 239 zł. O sto mniej niż w styczniu. Co gorsza, nie jest to nawet połowa tego, co zamierzałem pozyskać po zeszłomiesięcznym sukcesie. Pół tysiąca nie osiągnąłem. Na pocieszenie mam fakt, że …czytaj ciąg dalszy …

25. Luty 2009

Ile tracicie na ciasteczkach?

Chciałbym zwrócić dziś waszą uwagę na drobną różnicę pomiędzy tradycyjnym handlem a marketingiem sieciowym, czyli mlm.

Lubicie ciastka? Ja przepadam za słodkościami. Załóżmy, że trafiacie na wspaniałą cukiernię, w której dostajecie najlepsze ciastka na świecie. Wprost się nimi zajadacie, więc nie możecie zachować takiej informacji tylko dla siebie. Dzielicie się nią więc ze znajomymi i zachwalacie nowo odkryte miejsce.

Mówicie o tym pięciu osobom i każda z nich, z ciekawości, sama zagląda do sklepu i kupuje wypieki. Zajadają się nimi tak jak Wy i cała piątka jest zadowolona. Wy macie satysfakcję, że zawdzięczają Wam tę przyjemność a cukiernia ma większy obrót.

A co zrobią znajomi w dalszej kolejności? Bardzo prawdopodobne, że zachowają się tak, jak Wy, czyli zdradzą swoim bliskim sekret pysznych ciasteczek, które stały się przebojem ostatniego przyjęcia. Tak więc każdy z nich opowiada o cukierni pięciu znajomym i ta zdobywa dwudziestu pięciu nowych klientów.

Wiecie, co będzie dalej? Tak. Te dwadzieścia pięć osób podzieli się nowiną ze swoimi znajomymi i przy założeniu, że każdy rozsyła wici do 5 osób, kolejne sto dwadzieścia pięć paczek z ciasteczkami zostaje sprzedanych. Prawdopodobnie nie znacie większości z nowych nabywców, a jednak to dzięki Wam ciasteczkowy biznes się rozwija. Gdyby nie wasze polecenie, prawdopodobnie większość z tych osób nigdy nie usłyszałaby o cukierni.

Możemy przypuszczać też, że skoro ciastka są tak dobre, ich kolejni nabywcy również je polecą i do sklepu trafi dzięki temu ponad sześćset osób.

Czy taki scenariusz brzmi dla Was rozsądnie? Zazwyczaj nie zwracacie na to uwagi, ponieważ nie macie bezpośredniego kontaktu ze znajomymi znajomych waszych znajomych i nawet nie wiecie, że coś takiego się dzieje. Ale uwierzcie mi, zdarza się to pewnie częściej, niż myślicie. Kiedy polecacie jakiś dobry produkt albo dzielicie się wiedzą o nowej promocji, uruchamiacie serię zdarzeń prowadzących do wzrostu obrotów i zarobku sprzedawcy. Czy ktoś Wam za to podziękował? …czytaj ciąg dalszy …

« Wcześniejsze wpisy   Późniejsze wpisy