17. Listopad 2009

Zarabianie z przyjemnością – prezentacja.

Wspomniałem ostatnio, że przygotowuję prezentację na tydzień przedsiębiorczości organizowany w całej Europie. Już za kilkanaście godzin będzie mnie można posłuchać w budynku Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu przy Alejach Powstańców Wielkopolskich. Jeśli ktoś z Was będzie w pobliżu o godzinie siedemnastej, zapraszam na dziesiąte piętro, do sali 1011 ALTUM. Będzie mi bardzo miło, jeśli podejdziecie i powiecie, że trafiliście na to spotkanie przez mój blog.

Będę opowiadał o korzyściach, jakie płyną z prowadzenia własnego biznesu oraz o sposobach na “automatyczne” zarabianie. Pełny tytuł brzmi “Ile można zarobić na cukierkach, czyli zarabianie z przyjemnością”, znajdzie się więc i coś słodkiego. Zapraszam. I proszę, trzymajcie za mnie kciuki :)

13. Listopad 2009

Nowe szaty…

Pozytywnych zmian po przerwie odsłona pierwsza. Siedziałem wczoraj do drugiej w nocy nad stroną graficzną i udało się. Jak Wam się podoba? Wprawdzie dziś musiałem odespać i zająć się innymi tematami, więc jest kilka rzeczy do poprawienia. Przede wszystkim nie przetłumaczyłem jeszcze wszystkiego na język polski. Zajmę się tym pewnie dopiero w przyszłym tygodniu.  Przez najbliższe dni nie będę się nudził.

Na sobotę i niedzielę mam zaplanowane szkolenie sprzedażowe. Trzeci i czwarty dzień z ośmiu w sumie. Mam nadzieję sporo się nauczyć o tym jak zaspokajać potrzeby klientów i reagować na ich życzenia.

Natomiast we wtorek biorę aktywny udział w Tygodniu Przedsiębiorczości, który potrwa od 16 do 22 listopada. Będę miał możliwość, jak wielu innych w całej Europie, promować ideę przedsiębiorczości, oczywiście na przykładzie własnego biznesu. Jeśli ktoś z Was będzie …czytaj ciąg dalszy …

12. Listopad 2009

Przez lenistwo do sukcesu, czyli jak rozwinąć blog nie robiąc przy nim kompletnie nic.

Przez lenistwo do sukcesuTeraz pewnie posypią się na mnie gromy :) , ale muszę wyjaśnić, dlaczego od ponad miesiąca nie opublikowałem żadnego posta. Zrobiłem to dla dobra bloga, żeby przetrwał. Wiem, że brzmi to paradoksalnie. Zastosowałem jedną z technik opisanych w mojej książce. Technikę na „nicnierobienie”. W skrócie polega ona na całkowitym odstąpieniu od jakiegoś tematu czy zadania. Konkretnie w tym przypadku odłożyłem MojePorsche na bok i zająłem się innymi tematami. Kiedy mnie kusiło, żeby wstawić choc małą notkę, powstrzymywałem się. Kiedy chciałem dodać komentarz, nie pozwalałem sobie (raz zareagowałem na komentarz Jurka i odpisałem).

Co miałem na celu? Wyglądało by na to, że pogrążam blog i skazuję na zapomnienie. …czytaj ciąg dalszy …